niedziela, 20 maja 2018

KOPENHAGA i GREEN GATE



Kochane moje dziś zabieram Was na wspaniłą wycieczkę po Kopenhadze. 
Lecimy z Monachium wraz z moją koleżanką Trudi z niemieckiego sklepiku BELLISSIMO. Jaka radość gdy widzę napis Copenhagen;-)))


W samolocie robimy kilka fotek.


Już wiem co chcę zobaczyć i jaki jest główny cel wyprawy. Kopenhaga kusi , ale jeszcze bardziej kusi wizyta w siedzibie GREEN GATE;-)


No i jesteśmy. Idąc w kierunku hotelu jedną reką pstrykam fotki komórką. W drugiej walizka. Ojej to znany widok z Kopenhagii.



Ależ tu pięknie.





Jak dobrze ,że zabrałam mój aparat fotografioczny.




O już widać nasz hotel.




Przed wejściem hortensje. Oczywiście moje ulubione - niebieskie;-)






Widok w hotelu robi na mnie duże wrażenie. Ta lampa, okna z kamienic wewnątrz hotelu. Szare ściany. Fajnie jest.




Klasyka i elegancja. Prosto i bardzo , bardzo ładnie.




Piękny stół. Uwielbiam drewno. A okna otwierają się inaczej jak u nas. Ponoć jak wieje to wiatr dociska je i jest to naturalna uszczelka. No może w hotelu nie wieje ale okna  i tak są super.



A w jadalni rośnie drzewo. Prawdziwe.




Piękne lampy. A pod spodem widok na jadalnię.



Piękne rośliny i te stare schody.



Ale co tam hotel. Zostawiamy rzeczy w hotelu , aparaty w rękę i lecimy na miasto. Fajne fotele i ławki przed naszym hotelem. To hit  sezonu.






Nie mogę przejść spokojnie. Fotografuję wszystko.





Przygotujcie się na ogrom zdjęć.






Nawet stare , odrapane ściany zachwycają.


Po ulicach biegną ludzie w maratonie. Machamy do nich.



Och futerka. Uwielbiam je w szarym kolorze.


Knajpka przy ulicy. Zaglądamy do środka. Fajne wnętrze.




No i jest pierwszy fajny rowerek.



Takie proste napisy;-) Śliczne. wieczorem wpadniemy tu na kolację.




Piękna ulica. Małe stoliczki.






Dużo kwiatów, proste dekoracje.


Jest;-) Flaga z Danii. Uwielbiam je w dekoracjach ale mi jako polce jakoś bliżej do naszej flagi. Ale jestem w Danii więc podziwiam i fotografuję na każdym kroku.


Drzewko oliwne. Moje klimaty.



No taka reklama. Super pomysł. Chyba muszę mojego Arka naciągnąć na takie zdjęcie....


Wchodzimy do sklepu. Bardzo mnie interesuje co mają nowego. I pierwsze co widzę to niebieskie siedziska, kosze i pledy. Cudnie.



Zaglądamy na stoiska spożywcze. Prosto i fajnie.










Jaka fajna etykieta i ten klips. Extra.






Ksiązki skandynawskie. Szkoda ,że nie rozumię duńskiego. Podziwiamy piękne zdjęcia.



Jest i piekarnia. Muszę koniecznie kupić chlebek.




 Nawet zwykła koszula ma piękny kolor.





Stoiska wnętrzarskie. Ale fajne. Kosz iblaursen. Do ogrodu albo na zakupy.


Tradycyjna porcelana.





Fajne dodatki do kuchni.






 Znów ksiązki i koszule.






A to widok ze sklepu. Piękne dachy.






 Porcelana. Piękna i elegancka.




Fajne fartuchy.




I to mi się podoba.









A to jaki fajny pomysł.



No chyba jestem w raju. Jak ja lubię takie kosmetyki. Drogo;-0 niestety.



A jakie to mydełko jest fajne.



Dania i gadżety .





Idziemy dalej.









Pięknie jest. Wszędzie ludzie piją kawę , jedzą coś pysznego. Idziemy na kawę.


O jak ładnie. Przepadam z aparatem.






Kwiaty na zapleczu.No tylko podziwiać.




Cudowne donice, proste kwiaty, ceglane ściany i stare rowery.






I to piękne niebo. 



























Proste doniczki i zioła. Wszystko do małej knajpki. Świeżo zerwane najlepsze.







 Jaki piękny kolor ściany i te kwiaty.




Kolejny sklep.






Śliczne dodatki. 










Uliczki urocze. Niby nic, a zachwycam się na każdym kroku.








Jaki uroczy rower do przewożenia maluchów.











  Na ulicach leżą flagi. To pozostałość po maratonie.





O proszę, taki stolik , tylko biały mam przed sklepem;-)


A tu jak pięknie. Bardzo fajnie ;-)



Jest i Old Timer. AUDI. Cudne.













Wpadamy po coś do picia. Robię fotki. Fajne etykiety.



Puszki mega, a na dole bardzo skandynawskie etykiety.



Idziemy szukać syrenki. Ponoć jest malutka. 




Robię zdjęcia , wącham wiatr i podziwiam całym sercem.

























Skręciłyśmy w uliczkę i jaki piękny widok.






Jest piękny rower. Trzy zdjęcia wystarczą;-)







 Jak nazywa się to drzewko. Napiszę choinka. Kto wie??



Kilka fotek z natury. Słoneczko świeci. Mamy idealną pogodę.












Zaglądamy do mega fajnej restauracji. Taka portowa knajpka.





Fajne wnętrze.



















Port.




I jest. Siedzi na kamieniu. Smutna i mała. Myślałam,że jest ogromna. Ale jest piękna.











Idziemy na pyszne lody. W planach mamy wafle belgijskie.




  I jak mi się to podoba. Samochód zapakowany po dach i jeszcze kwiatek do tego.



Już wiem co posadzę w garnku , w którym babcia gotowała słoiki i pranie.


Wpadamy do małej knajpki. Zamawiamy rybę, mus z groszku i listkami młodego groszku oraz tradycyjne frytki. Do tego woda podana w prostej butelce jak od białego wina. Rozmawiamy i czas płynie. Spoglądam na zegarek, a tu 22 godzina - tu jeszcze jasno.
Zmęczone wracamy do hotelu. Pijemy Proseco i rozmawiamy do późnej nocy, 
Rano biegnę przed śniadaniem zrobić kilka fotek. No cudnie podane soki, mleko i lemoniada z róży.


Robię kilka fotek , proszę o kawę i lecę z dwoma kubkami  do pokoju.















Przy śniadaniu oglądam wszystko. Jemy pyszne musli, świeży chleb i pyszne sery. Dwie kawy i uciekamy. Dziś jedziemy do Green Gate.

Jedziemy autobusem. Na stacji w Klampenborg odbiera nas Asia z mężem. Jedziemy do Green Gate. Podekscytowna stoję pod drzwiami. Ale się cieszę.




Wchodzę do środka. Witamy się i biegnę podziwiać nowośći. Cudnie. Piękne nowości. Boże narodzenie w maju to coś. Niestety nie mogę zdradzić nowości. Nie możemy robić zdjęć. Szkoda. Podziwiam , rozmawiamy i za chwilę idziemy na obiad. Jemy wszyscy razem na najpiękniejszych talerzach ze starej kolekcji. Piękny taras, słońce świeci a ja jestem zachwycona. Robię sobie z Asią krótki spacerek. Chcę fotkę z willą GG w tle. 


TADAMMMMM ;-)))))

 



 

Wracamy do środka. Czas na najważniejsze;-))). Podziwiam,  zamawiam i  piję pyszną kawę. Katalog już za mikesiąc więc zobaczycie wszyskie nowości. Bardzo chcę Wam opowiedzieć o nowościach ale niestety nie mogę. Ale każdy znajdzie coś dla siebie. W lecie wszystko będzie w Naszym Kredensie babci Heli  KLIK więc juz zapraszamy.
Dobra, dotarłam do końca bloga. Już późno więc idę spać. Mam nadzieję ,że spodobała się Wam wycieczka po Kopenhadze. polecam z całego serca. Mam nadzieję,że będę miała jeszcze okazję tu wrócić. 
Kochani uściski. Kasia